Ja na przykład lubię sobie posłuchać szumu fal i pooglądać zachody słońca. Poniżej znajdziecie zdjęcia z pewnego „Gopełka” zlokalizowanego gdzieś na mapie ;), gdzie zastanawiałem się nad dalszymi losami Fifonża, Malwiny, Karola i Brajana. W każdym razie urlop już mi się kończy i wracam do pracy, a wieczorami do hobby. W kolejnym odcinku poznacie nowe Gopełkowe monstrum. Nie zdradzam jeszcze kto to taki, ale w bestiariuszu (tutaj) możecie podejrzeć zarys gałgana. Uzbrójcie się więc w cierpliwość bo mam masę pomysłów w kolejce do zrealizowania, tymczasem zabieram się do rysowania.
Pozdrawiam, Maniek


Dodaj komentarz