Gopełkowe dramaty to krótkie historie o różnej tematyce, w której Fifi występuje w swojej młodszej niewinnej wersji. Odcinki planuję tworzyć między publikacjami kolejnych części serii Almanach Utrapień.


Gopełkowe Dramaty – Los
Mały biedny robaczek
chciał wspiąć się na krzaczek
Niestety się poślizgnął
i z hukiem ze skarpy pizgnął (gwizdnął)

Potoczył się w zarośla
Gdzie poczuł mróz na kościach
I gdy już myślał, że fatum udobrucha
dopadła go kostucha!

Niestety to historia smutna taka
Nie krzak pisany był dla naszego robaka!
Losu swego nie uniknął
Jaki się urodził taki zniknął!


Gopełkowe Dramaty – Pierwszy Lot
Mały Młody robaczek
Poleciał nad krzaczek
Wzniósł się wysoko
Rozległy świat wpadł mu w oko

Leciał raz w dół, raz w górę
Zdarzyło mu się przebić nie jedną chmurę
Fortuna swe koło toczy zawzięcie
Toteż życie czasem znajdzie się na zakręcie

Bo pierwszy lot to test niełatwy
Żebyś nie potrzebował ratunkowej tratwy
Wpisz odwagę w cech swoich rejestr
a z trudności losu nie raz się zaśmiejesz


Gopełkowe Dramaty – Młody na robocie.
Mały dzielny Robaczek
Zaciągnął się na statek
Świat szeroki chciał zwiedzić
Z wyzwaniem się zmierzyć

Jednak czy temu sprosta?
Droga jego nie jest prosta
Na wszystek trza zarobić
Na talerz coś położyć

Co gorsza źli kamraci
to prawdziwi piraci
Zamiast młodemu pomóc
Wyzywają od onuc


Gopełkowe Dramaty – Jak to w Święta
Mały Świąteczny Robaczek
Chciał zajrzeć pod krzaczek
Gałązki rozchylił
Z radości zakwilił

Ujrzał pakunek niewielki
Z drzewka poleciały igiełki
Nie czekał chwili
W brzuszku sto motyli

Jednak tak to wyszło
Szczęście szybko prysło
Zamiast dostać lizaka
Ząbki skruszył o miedziaka!